piątek, 19 września 2014

Dziś torba na zakupy oraz ubranka dla lalki Barbie.

Witam serdecznie.
Wakacje dobiegły końca, coraz zimniej na dworze, a ja się cieszę, bo niedługo moje ulubione pory roku, czyli jesień i zima ;-) . Uwielbiam długie jesienno-zimowe wieczory z ogromnym kubkiem herbaty z nową robótką szydełkową, książką lub ulubionym serialem. Październik to miesiąc zmian dla mnie, koniec z urlopem i byciem kurą domową :), Amelka idzie do żłobka, ja najpierw zaaklimatyzuję się na uczelni, a następnie wracam do pracy. Już za tydzień czeka mnie układanie harmonogramu, tak aby ze wszystkim się wyrobić i być wszędzie na czas. Na hobby również, choć będzie go zdecydowanie mniej. Dziś pokazuję zdjęcia prac, które już dawno temu wykonałam, ale jeszcze nie pojawiły się na blogu, więc się nimi dzielę. 

Torba na zakupy wykonana z kwadratów babuni, które zostały obrobione siwą włóczką oraz zszyte. Właśnie robię drugą dla siostry mojego chłopaka. Mam nadzieję, że się spodoba. 



Mały miś, a w sumie to Misia, bo to dziewczynka. Znalazłam w czeluściach internetu wzór, więc postanowiłam go wypróbować. Włóczka jest siwo- fioletowa, nie wiem czy to widać na zdjęciu, ale wyszła cudowna. 


A oto wzór na misia, mój jest trochę zmodyfikowany, jak widać :). 


Lalka Barbie mojej córci, oto ubranka jakie zrobiłam jakiś czas temu. Kolory bardzo dziewczyńskie, jest różowo- fioletowo. 



























Obecne projekty:
  1. Myślę nad zorganizowaniem wymianki, ale nie mogę zdecydować się na konkretny motyw. Może jakieś pomysły, sugestie?
  2. Haftuję metryczkę dla córki na kanwie muliną, o której pisałam tu.  
  3. Jak wpomniałam w tym poście szydełkuję kolejną torbę na zakupy oraz 2 nowe duże lalki, które mam zamiar dziś skończyć, więc niedługo nowe zdjęcia. 
  4. Zestaw zimowy, który robię z prywatnej wymianki, na razie mam zrobiony komin o szerokości ok. 140cm. Zaczęłam już robić ściągacz do czapki. 

Dużo tego, a już połowa miesiąca minęła, trzeba ułożyć jakiś plan pracy, żeby się wyrobić ze wszystkim :)

czwartek, 28 sierpnia 2014

Moja pierwsza recenzja kosmetyczna.

Ten po urodzinach post powinien być szybciej, ale...
Jak zwykle wyszło nie zgodnie z planem. Muszę się bardziej zorganizować. Założyć planner, organizer? Przemyślę jeszcze. Szydełkowo nawet dużo prac wykonałam, zamówienia nowe są, wymianki też więc jest super.

Dziś post tylko o pewnym teście. Zakończył się test z LPM. Skończyła się praca ambasadorki LPM.
 Jak było?
Przede wszystkim miło, każdy kto dostał ode mnie próbki do wypróbowania produktów LPM był zadowolony. A jak ja oceniam produkty?

Gdy otrzymałam tą piękną paczkę byłam pod wrażeniem zapakowania i dokładności wykonania. Pomyślałam wtedy, że ludzie z estetyką to ludzie których lubię. 


Przemiły i radosny list dla ambasadorek. Jestem dumna będąc jedną z nich. 




Przewodnik po świecie Le Petit Marseillais to pięknie wydany katalog, z cudownymi zdjęciami, który wprowadza w nastrój Prowansalski. 


I oto możecie zobaczyć co otrzymałam dwa pełnowymiarowe produkty dla Ambasadorki oraz próbki tych samych produktów dla znajomych, rodziny, żeby mogli wypróbować. 

ŻEL POD PRYSZNIC- KWIAT POMARAŃCZY 
Zacznę od żelu pod prysznic o zapachu Kwiaty pomarańczy. Sama konsystencja żelu bardzo przypadła mi do gustu, tak samo to jak się ładnie pienił. Jestem zadowolona z efektu po, gładkiej skóry. Jest tylko jedno ALE... nie przypadł mi do gustu zapach, który miał pachnieć kwiatem pomarańczy, a dla mnie pachniał jak guma balonowa, którą jadłam w dzieciństwie. Nie, zdecydowanie nie mój zapach. Jednak istnieją żele pod prysznic w innych zapachach, które w przyszłości na pewno wypróbuję . Oprócz kwiatu pomarańczy występują jeszcze :  Mandarynka i Limonka, Mleczko Waniliowe, Biała Brzoskwinia i Nektarynka, Słodkie Mleczko Migdałowe oraz Miód Lawendowy. Tak więc jest w czym wybierać. 

MLECZKO NAWILŻAJĄCE - MASŁO SHEA, SŁODKI MIGDAŁ
I tutaj przechodzę do najlepszego kosmetyku, jaki do tej pory stosowałam. Mleczko jest bardzo kremowe jeśli chodzi o konsystencję, ładnie się wchłania. A przede wszystkim ten zapach. Cudowne migdały, które utrzymują się na ciele przez cała noc, aż do rana. Mam dość suchą skórę, jednak po posmarowaniu mleczko idealnie i szybko się wchłonęło, nawilżając skórę. Kosmetyk idealny. Podoba mi się w nim, że jest pompka do aplikowania odpowiedniej ilości kosmetyku, bardzo ułatwia to sprawę balsamowania. 

Podsumowanie. 
Współpraca  z LPM uznaję za cudowny początek. Czułam się dopieszczana smsami, mailami oraz samymi kosmetykami do wypróbowania. Przemiła współpraca, o której myślę tylko pozytywnie. Choć pozostaje nostalgiczne uczucie, bo to już koniec współpracy, a szkoda. Takie perełki mogłabym testować codziennie, przez okrągły rok. Z czystym sercem polecam wszystkim kosmetyki LPM, niech każdy znajdzie swój ulubiony zapach żelu oraz mleczka do ciała. Dziękuję LPM za możliwość współpracy. 

***
Dla spragnionych więcej informacji zapraszam na facebook LPM.



Pozdrawiam serdecznie, dziękuję że mnie odwiedzacie, obiecuję poprawę w ilości notatek :)


wtorek, 15 lipca 2014

Dawno mnie nie było

Jak w temacie postu, dawno dawno temu ... :) 
Nałożyło się tyle spaw na siebie, że kompletnie nie miałam czasu na pisanie postów. Przede wszystkim egzaminy i obrona na studiach, wyjazd córki do dziadków, lekkie przemeblowanie i organizacja mieszkania, robienie dżemów na zimę, parę zamówień na szydełkowe cuda oraz ogarnianie raczkującego bobasa, który postanowił już stawać samodzielnie i przejawiając nadmierne zainteresowanie elektroniką oraz książkami jak na swój wiek ( 7 miesięcy ). 
Trochę rzeczy do nadrobienia. Co się działo :

  1. Zdałam obronę i ukończyłam studia na UMK kierunek Zarządzanie :) A pochwalę się, oto sukienka w której zdawałam.

2. Wymianki, w których brałam udział. Prywatnie i zorganizowane przez inne blogi, oto co zrobiłam. 
Najpierw prywatna wymianka :


A tutaj szczegółowe zdjęcia:


Muszę sobie też taki wykonać. Na szpilki, igły itd. 


Aplikacje w pieski, kotki, sowy, motylki, kwiatki oraz podkładki pod kubki. 








Wymiana Wakacyjna. Oto co zrobiłam :




I co otrzymałam :)


3.  Kocyk zawędrował do Jana, który urodził się 12 lipca. Przepiękny chłopiec. Kocyk na pewno się przyda. 


Przybliżenie na misia gryzaka. 




 Zapakowany kocyk, czekający na odbiór. 


4. A teraz o nowościach na blogu, zaczęłam testować produkty, co prawda testowałam produkty wcześniej, jednak od teraz na blogu będą pojawiać się recenzje przeróżnych produktów. Z czego jestem zadowolona.  

5. Pierwszą stroną jaka ze mną zaczęła współpracę jest Haftix pasmanteria. Oczywiście poświęcę tej współpracy osobny post. Oto co otrzymałam w ramach współpracy. 


Mam nadzieję, że wyczaruję coś z tego pięknego do pokoju córeczki. Jeszcze raz dziękuję za te cudowne rzeczy. 

6. Zostałam Ambasadorką Le Petit Marseillais. Zostałam dumną posiadaczką tego pięknego pudełka z cudowną zawartością. O tym co jest w środku oraz moja recenzja wkrótce na blogu. 


7. Oraz na końcu rzeczy, które ostatnio dostałam, czyli próbki i jeszcze raz próbki. 

Firma always wysłała próbki do przetestowania nowych podpasek. Mogę je z czystym sumieniem polecić. 


I próbki od o.b. jeszcze nie wypróbowane. 


8. Jako, że nastało lato i coraz więcej cudownych, świeżych i zdrowych warzyw oraz owoców postanowiłam robić dla córki świeże soki i przeciery. W domu pojawiła się sokowirówka. Bardzo przydatne cudo, które oszczędza czas i pieniądze. 


Czy ja was moje drogie nie zanudziłam, tym jakże długim postem? Na swoje usprawiedliwienie mam, że chciałam nadrobić czas :) Oczywiście zaglądałam na wasze blogi, podziwiałam co piszecie i dodajecie, czasami zostawiałam komentarz. 

I jeszcze jako, że zbliżają się moje urodziny (25 lat ciii ;) ) postanowiłam polecić wam zabawę, w której sama biorę udział.
 Zabawę organizuje Majalena z bloga http://majalena.blogspot.com/ . 
Zabawa polega na tym, że wybiera się osobę, której wysyłamy prezent na urodziny. Sama o tej zabawie wiem od dość niedawna, ale wysłałam już kilka prezentów i możecie mi wierzyć jakie były reakcje. Wyobraźcie sobie dostać cudowny ręcznie robiony lub nie, prezent od nieznajomej osoby, jakie to cudowne i miłe doświadczenie, choć sama jeszcze tego nie doświadczyłam. 
Oto link do zabawy: http://majalena.blogspot.com/2012/01/akcja-wyslij-prezent-na-urodziny.html
Zapraszam do zapisywania się i wysyłania prezentów na urodziny.